Czemu tu piszę?

Nie mam czasu widywać się z wszystkimi, z którymi bym chciała, nawet z moimi wspólniczkami w rękodziele... A tu mogę podzielić się tym, co właśnie robię bez wychodzenia z domu. Jestem Warmianką dzięki dziadkom, którzy przyjechali tu dawno temu. I zgodnie z zasadą, że dopiero trzecie pokolenie imigrantów interesuje się kulturą miejscową, ja także zaczęłam się interesować. Tropię, odtwarzam i tworzę.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Morska - bynajmniej nie bryza

Morska Poppy to najnowsza (i pewnie ostatnia w tym sezonie) czapka:


Zima u nas co prawda wróciła i za oknem mam grube pokłady świeżego śniegu, ale w końcu jest to ciągle luty, więc absolutnie się nie oburzam ani nie dziwię. Nawet się trochę cieszę, bo będzie szansa na sanki. Niestety, tam, gdzie najnowsza Poppy poleci, śniegu pewnie już nie ma, a jeśli nawet jest, to skwapliwe służby miejskie usypały go w gustowne, symetryczne kupki. Dla saneczkarzy bezużyteczne. Dlatego pokazałam czapce ostatnie zimowe widoki i spakowałam szczelnie na daleką podróż.

Jak widać, do czapki zrobiłam wielki kwiat - zgodnie z prośbą przyszłej właścicielki:

Tak naprawdę, to składa się on z dwóch kwiatów włożonych jeden w drugi. Nie wiem, jaka wersja będzie bardziej odpowiadała właścicielce, więc zrobiłam dwa kwiaty różnej wielkości i przystosowałam do przypinania. Można zatem zrobić wersję z bardziej okazałym lub skromniejszym ukwieceniem. A na zdjęciu jest wersja XXL, czyli dwa w jednym. Mnie się podoba, ale może ja cierpię na dziewiarską gigantomanię...

Włóczka to Pearl Interfoxu, 100% akrylu, 285 m na 100 g. Bardzo akrylowa w dotyku i robocie, mocno skrzypi (zwłaszcza na akrylowych drutach) - to jej wady. Jest natomiast dobrze skręcona i daje w robótce dość ładny, trochę perłowy efekt, więc nie jest pozbawiona zalet. Raczej nie będę do niej wracać, chyba że okaże się niezniszczalnym, niemechacącym się i nie kulkującym akrylem. Wtedy można będzie ją wziąć jeszcze pod uwagę w przypadku konieczności robienia z tego włókna.

3 komentarze:

  1. Bardzo ładne wykonanie, urody dodaje mega kwiat. Całosc super. Mam nadzieje ze bedzie sie dobrze nosic. Gdyby nie blogerki to nigdy nie tknełabym wełny , całe lata dziergałam z akrylu. Pozdrawiam. Inka

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna czapa;) akryl tez może miec pewne zalety - te jakie wymieniłaś i jeszcze nie jest tak zabójczo drogi jak inne naturalne włókna ;) udanego saneczkowania!

    OdpowiedzUsuń