Czemu tu piszę?

Nie mam czasu widywać się z wszystkimi, z którymi bym chciała, nawet z moimi wspólniczkami w rękodziele... A tu mogę podzielić się tym, co właśnie robię bez wychodzenia z domu. Jestem Warmianką dzięki dziadkom, którzy przyjechali tu dawno temu. I zgodnie z zasadą, że dopiero trzecie pokolenie imigrantów interesuje się kulturą miejscową, ja także zaczęłam się interesować. Tropię, odtwarzam i tworzę.

sobota, 25 lutego 2012

Czekając na wiosnę...

...wyciągam stare zapasy dzianin nieco bardziej wiosennych, czyli dwie Gail i jedną Frozen Leaves. Nie mogę się już doczekać, kiedy porzucę grube alpaki i ciepłe sploty. Teraz zatem na rozpęd chusty, których chyba jeszcze nie pokazywałam (no, może poza tą czerwono-różową):
Na spodzie widać chustę z cienkiej wełny Aade Long - dość szorstkiej, ale dającej bardzo ładny efekt na grubych drutach. I zadziwiająco ciepłej,  nawet w "dziurawych" wyrobach. Nieco dokładniej wygląda tak:
Na froncie metka, którą się jeszcze nie chwaliłam. Projektantami są mąż Ann oraz mój osobisty małżonek, z tym, że koncepcję opracowałyśmy same. Jest to wspólne logo "Varmio Manufacture", którym sygnujemy nasze wyroby i być może kiedyś powstanie z tego coś większego... Ale na razie wychowujemy dzieci i dziewiarstwo jest tylko kosztownym hobby :).
A tu widok na wrzosową Gail (z Lace Merino Malabrigo, rzecz jasna), którą chyba przygarnę sama, będzie mi pasować do wiosennej garderoby, a i pastele mają być w tym roku modne:


Co prawda hitem sezonu mają być raczej różne mięty, brzoskwinie i rozbielone błękity, jednak dla mnie taki właśnie wrzos to szczyt pastelowości i absolutnie nie założę nic jaśniejszego. Choć kto wie, może na czyjąś prośbę wydziergam nawet coś morelowego?


1 komentarze:

  1. Mimie, powiem ci, że ten wrzos to chyba z wiekiem przychodzi, bo ja też go bardzo polubiłam. I jeszcze jedna koleżanka w naszym wieku;) To nie może być przypadek! Taaa... to taka pocieszająca wiadomość.

    OdpowiedzUsuń