Na spodzie widać chustę z cienkiej wełny Aade Long - dość szorstkiej, ale dającej bardzo ładny efekt na grubych drutach. I zadziwiająco ciepłej, nawet w "dziurawych" wyrobach. Nieco dokładniej wygląda tak:
Na froncie metka, którą się jeszcze nie chwaliłam. Projektantami są mąż Ann oraz mój osobisty małżonek, z tym, że koncepcję opracowałyśmy same. Jest to wspólne logo "Varmio Manufacture", którym sygnujemy nasze wyroby i być może kiedyś powstanie z tego coś większego... Ale na razie wychowujemy dzieci i dziewiarstwo jest tylko kosztownym hobby :).
A tu widok na wrzosową Gail (z Lace Merino Malabrigo, rzecz jasna), którą chyba przygarnę sama, będzie mi pasować do wiosennej garderoby, a i pastele mają być w tym roku modne:





Mimie, powiem ci, że ten wrzos to chyba z wiekiem przychodzi, bo ja też go bardzo polubiłam. I jeszcze jedna koleżanka w naszym wieku;) To nie może być przypadek! Taaa... to taka pocieszająca wiadomość.
OdpowiedzUsuń